piątek, 7 kwietnia 2017

Start Collecting! Space Marines

"Kodeks nakazuje, by kompania II, należała do kompanii bojowych i to my, należymy do niej. To na naszych barkach spoczywa ciężar militarnych obowiązków i zapewniam was marin, że wykonamy powierzone nam zadanie. Pamiętajcie, że naszym priorytetem jest podążanie za śladami Guilimana.


       Z kodeksu Marneusa Calgara, Wielkiego Mistrza Ultramarines. "


Pomalowałem moje pierwsze modele ze świata Wh40k. Na start wybrałem box Start collecting Space marines ( https://www.games-workshop.com/en-NO/Start-Collecting-Space-Marines ) chociaż box Skitarii z "mechanicznym pająkiem" również mi się bardzo spodobał ( https://www.games-workshop.com/en-NO/Start-Collecting-Skitarii) . Malując postawiłem na klasycznych Ultramarin wzorując się na boxie, oczywiście nie mogło zabraknąć zabawy z błotem i rdzą.


środa, 8 lutego 2017

How Make - Rust Vault + paint Razorback


"Wojna. Wojna nigdy się nie zmienia. 

... Niemal całe życie na Ziemi zostało unicestwione. Niszczycielska siła atomowej iskry skrzesanej przez ludzkie ręce szybko wymknęła się spod kontroli. Kolumny radioaktywnego ognia przetoczyły się przez świat. Kontynenty zostały spowite przez płomienie i połknięte przez wrzące oceany...

... Cisza i mrok opanowały planetę, rządząc niepodzielnie przez wiele lat. Tylko nieliczni przetrwali zagładę. Niektórzy zdołali znaleźć bezpieczne schronienie w ogromnych, podziemnych Kryptach..."

                                                                                                                       tekst z intra Fallot.

Przedstawiam Wam, moją pierwszą makietę w klimatach warhammera 40k. Blog nosi nazwę Fantasy, ale od dłuższego czasu przymierzałem się, aby zrobić coś w klimatach post-apo, tym bardziej, że uwielbiam wszystkie części Fallota. Jako, że po lubię robić to na co mam ochotę i co sprawia mi przyjemność, postanowiłem zakupić swój pierwszy model do W40k - Razorback-a. Sklejając go przypominały mi się czasy mojego dzieciństwa , kiedy kleiłem swój pierwszy model w życiu - statku galeonu w wieku kilku lat - do dziś pamiętam upaćkane palce i model od kleju :)

Tworzenie samej makiety, mimo, że ta wcale nie jest duża gabarytowo, zajeło mi o wiele więcej czasu niż się spodziewałem. Bawiłem się i eksperymentowałem z nowym zestawem do robienia rdzy, "omszenia" i błota. Chciałem, aby chodź trochę przypominała te świetne makiety, które przestawiają zakopane czołgi na bagnach.

Do budowy Rust Vault użyłem:
-Kartoników po kaszach i ryżach np. do zrobienia tabliczki "High Voltage"
-Słomek do picia (zakupione w IKEA)
-Cyny (do lutowania) do mocowania drutu w okół bazy
-Imitacji drutu kolczastego oraz drutu pod napięciem w okół bazy od firmy Hobby Round - Barbed wire
-Kleju modelarskiego do klejenia plastyku
-Żywicznych kanistrów zakupionych w modelarskim,
-Żywicznych beczek, bramy do krypty i komputera zakupionych w sklepie internetowym oraz metalowego radaru, lufy karabinu
-Styroduru na podstawkę i do budowy bunkra
-Balsy - do robienia zasieków
-Drobnego piasku, gałązek, trawki elektrostatycznej, kawałków papieru toaletowego - na bazę błota
-Zestawu do robienia rdzy MIG - Pigment Rust Set
-Pigment Fixer - specyfiku do "przytwierdzania" pigmentów do powieszchni
-Zestawu do robienia omszenia MIG - Humidity & Wet Effect set.9
-Zestawu do robienia błota MIG - Mud eastern Front set.6
-Wody samopoziomującej się - Still Water od Vallejo 
-Kleju do drewna typu wikol
-Długopisu
-Starej szczoteczki do zębów - do rozprowadzenia błota
-Nakrętki od flamastra - na detale bunkra
-Pilniczków
-Grenn Stuff (Miliput)
-Nożyka do tapet i maty samo gojącej, malutkich ostrych nożyczek
-Farbek akrylowych i pędzelka
-Trawki elektrostatycznej, kwiatów, mchów itp. większość z firmy Mininatur

Malowanie Razorback-a

Pudełko prezentuje się ładnie, stanowi swoiste trofeum postawione na półce - pod warunkiem, że mamy miejsce :) W środku kilka wyprasek dających możliwość zamontowania kilku zestawów uzbrojenia. Oczywiście klasycznie instrukcja niczym z klocków lego.


 Sklejając Razoback, miałem zagwozdkę co powinienem skleić, a co zostawić osobno, aby go pomalować.
 Postanowiłem, że będę malować osobno te trzy elementy.
 Jeszcze przed malowaniem podkładem (Chaos black), wymyśliłem sobie, że pojazd będzie mocno zniszczony. Dziury po kulach i dzwi wypaliłem końcówką igły, którą rozgrzewałem zapalniczką.
 Bazowe malowanie Farbką Citadel. Macragge Blue.
 Oczywiście tylne dzwi pojazu otwierają się, dlatego jeśli ciekawskie oko je otworzy, to ujrzy pomalowane centrum dowodzenia :)
 Na start nieco washa Nuln Oil
 No to zaczynamy przygodę ze starzeniem pojazdu - na pierwszy strzał najciemniejszy pigment rdzy - Track Rust.

 Następny etap, nakładanie kolejnych dwóch pigmentów.



 Po zakończeniu nakładania pigmentów, przystopiłem do "omszenia" pojazdu za pomocą dwóch dedykowanych środków, a następnie poprawiłem Środkiem Mig - Wet effect.

 Dalsze malowanie i dopieszczanie. Niestety nie miałem, małego wiertełka, aby ponawiercać otwory w lufach głównego działa - jak zakupię to nadrobię :)
 Czas na nanoszenie błota - zestaw dedykowany od MIG - opakowanie widoczne na zdjęciu po lewej.
 Baza do błota - drobny piasek, kawa, trawka eletrostatyczna, kawałki papieru toaletowego + WIKOL.
 Na początek pomalowałem Fresh Mud-em, (widoczne na zdjęciu poniżej) następnie nanosiłem Dark mud i na koniec Dark earth.
 Jeszcze tylko nieco zieleni, aby podkreślić starość i nieużyteczność pojazdu.

Tworzenie Rust Vault

Tworzenie ścian bunkra ze styroduru


 Szlifowanie pilniczkiem
 Nakładanie Green Stufa - a konkretnie Miliput w celu uzupełnienia szpar - nie potrafię z tym pracować, nie chciało się lepić, a później się wykruszało :/
 Montowanie radiobazy na dachu nunkra - metalowy radar i rufa karabinu mająca imitować komin lub antenę :)
 Element wentylacyjny (zębatka z dziurawą kopółką) zrobiony z przeciętej nakrętki flamastra i miliputa, którego podziurawiłem igłą.
 Drabinka z kartonu, balsy, gwoździe - kropelki wikolu

 Kolejne elementy z dostępnych w domu przedmiotów - liczy się pomysłowość ;)
 Przymiarka bazy.
 Rzeźbienie w styrodurze, boki szlifowane pilniczkiem
 Murek ze styroduru - metalowe elementy kotwiczące - z cyny.
 UWAGA! Styrodur nie lubi podkładów Games Worshop - topi się - co widać na zdjęciu poniżej. Cóż moja krypta doświadcza przyspieszonej starości.
 Wstępne malowanie
 Nakładanie rdzy i omszenia dokładnie tak jak w przypadku malowania Razorback-a.

 Montowanie rur. Dołki w styrodurze przygotowane do małych bagien.

 Montowanie włazu do podziemi oraz podstawka miejsca służącego za punkt strażnicy lub platformę na beczki.
 Imitacja blachy falowanej ? Nic prostszego, wystarczy rozciąć karton :)

 Malowanie bazowe - Pamiętajcie, styrodur nie lubi podkładów w spray - przynajmniej od tych z Game Worshop.

 Wstępne malowanie terminalu dostępowego do krypty
 Błoto robione tak samo jak w przypadku razobacka - tutaj nakładane szczoteczką do zębów. To była naprawdę brudna robota.
 Malowanie Commodre 64 :-]

 Przed wylaniem samopoziomującej się wody, uszczelniłem bagna wikolem - aby woda nie wsiąknęła w podstawkę.

 Kilka słów o Still Water. Nie nakładajcie grubszej warstwy wody niż 1mm. Na starcie nałożyłem ok 2-3 mm, woda po kilku h (tyle to schnie) pękała. Dlatego polecam nakładać cieniutkie warstwy. Niestety praca dla cierpliwych - do bagien wlałem ok 6 warst każda schła dobrrych kilka h. Nie wiem czy drugi raz bym zakupił ten produkt. Na fotce poniżej sam początek nakładania warstwy.

 Chciałem uzyskać efekt zatopionych roślin w wodzie, dlatego najpierw sadziłem roślinność, następnie nakładałem warstwy.

 Budowa ogrodzenia z kawałków słomki, i cyny.
 Budowa zaskiek z balsy
 Stawianie ogrodzenia

 Malowanie elementów - skrzynia z Razorbacka - za to na pojeździe zamontowałem kanister.
 Wstępne malowania


 Ups, coś się wylało :)
 Żaden kolor nie odpowiadał mi, aby dobrze komponował się z błotem, dlatego postanowiłem połączyć te trzy różne trawki elektrostatyczne.

 Kilka mchów
 Zieleń od firmy Mininatur - bardzo lubię ich produkty
 Na deser konkretne krzaczki, również od Mininatur.
 Imitacja drutu pod napięciem i zasieków.
 Na starcie próbowałem oplatać całość jednym długim kawałkiem, niestety nie było to możliwe zważywszy na to, że słomki zaczynały się wginać, dlatego musiałem łączyć ogrodzenie z pojedynczych kawałków.

Jeszcze tylko dopieszczenia, namalowanie tabliczki High Voltage, pomalowanie lakierem bezbarwnym w spray całości i tak prezentuje się efekt końcowy: